Olga i Damian – klimatyczna sesja na tamie

Z Olą znam się już dobrych kilka lat, dlatego tym bardziej zrobiło mi się smutno, ze nie mogłem fotografować ich dnia ślubu… Spotkał mnie jednak ogromny zaszczyt i wielka przyjemność gdy poprosili mnie o sesje po ślubie 🙂

Dużo dystansu do dziwnych pomysłów fotografa, połączone z poświęceniem w ich wykonywaniu. Ani zimno, ani błoto nikomu nie przeszkadzało! Dużo śmiechu i jeszcze więcej uczucia!  Takie emocje panowały na sesji! Sami zobaczcie!

ps. Dziękuję Marcie za ogromną pomoc i poświęcenie podczas wspinaczki i balansowanie po skałkach 🙂